

| Aktualizacja 12-VII-2005 Wszystkie Prawa Zastrzeżone |
W księdzu ostatnia nadzieja |
||||
|
W księdzu ostatnia nadzieja Ks. Tadeusz Zaleski szykuje wyprawę do Turcji, by odszukać zaginionego studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego Kraków / Mirosław Koźmin
Kraków, Jasło - Wierzę, że odnajdzie syna żywego - mówi zrozpaczona Krystyna Jędraszyk (52 l.), matka Rafała. Ksiądz został detektywem przypadkiem. - Któregoś dnia, po kazaniu, w kościele podeszła do mnie załamana kobieta i powiedziała, że jest matką zaginionego studenta - wspomina ksiądz Zaleski. - Powiedziała, że nie zamknie oczu, póki nie dowie się, co stało się z jej synem - dodaje duchowny, który od 18 lat prowadzi Fundację Brata Alberta, pomagającą biednym. Jak kamień w wodę Rafał Jędraszyk studiował historię. Jego pasją była historia Armenii. Tam właśnie wybrał się w maju 2002 r. Chciał zebrać materiały do pracy magisterskiej, ale też nakręcić film dokumentalny o pogromie Ormian przez Turków. Jechał przez Turcję. 24 maja po raz ostatni właśnie stamtąd zadzwonił do domu. Nie odezwał się już więcej. Nie pojawił się też w domu. Zaniepokojeni rodzice powiadomili policję, potem polskie MSZ. Z krążących dokumentów wiadomo jedynie, że Rafał nie wyjechał z Turcji. - W ciągu dwóch lat nikt nie był w tych miejscach, gdzie się urwał ślad Rafała? - nie dowierza zszokowany ksiądz. - Wysyłanie jakichś dokumentów nie ma sensu, trzeba tam pojechać, porozmawiać. Matka studenta poprosiła go, by pojechał z nią i trzema przyjaciółmi Rafała. Zagraniczne wyprawy nie są mu obce. W Bośni był dwukrotnie z konwojem humanitarnym, był w Czeczenii. - Na poszukiwania zaginionego jadę po raz pierwszy - nie ukrywa. Skontaktował się już z jednym z arcybiskupów chrześcijańskich w Stambule, który wystawi im listy polecające do enklaw chrześcijańskich na terenie Turcji. Informacje o poszukiwaniach Rafała wysłał do 40 parafii chrześcijańskich w Turcji, Gruzji i Syrii.
- Jako ksiądz będę bardziej wiarygodny dla tych wszystkich, których zamierzamy odwiedzić - liczy ksiądz Zaleski. Mariusz Karpiński (27 l.), koordynator poszukiwań Rafała: - Mamy informacje, że za jego zniknięciem stoją zwykli przestępcy. Jesteśmy wdzięczni rządowi tureckiemu, który zaoferował nam pomoc - dodaje. Pomoc zadeklarowały też m.in. władze Jasła. - Rafał i jego rodzina są naszymi mieszkańcami, nie mogliśmy ich zostawić samym sobie - tłumaczy Andrzej Czernecki (42 l.), burmistrz. Super Express 19 lipca 2004 roku.Inne zdjęcia |
||||
|