Aktualizacja 12-VII-2005
Wszystkie Prawa Zastrzeżone

WIADOMOŚCI Z POLSKI

     
Tłumaczenie z języka ormiańskiego artykułu dra Wartana Grigoriana,
pracownika naukowego "Matenadaranu" (Muzeum Rękopisów Dawnych" w Erywaniu. Artykuł został opublikowany w czasopiśmie "Azg" (= "Naród"), numer 161 z dnia 15 września 2004 r.]
[przetłumaczył: Andrzej Pisowicz]


WIADOMOŚCI Z POLSKI DO TURCJI WYJECHAŁA WYPRAWA MAJĄCA NA CELU POSZUKIWANIE ZAGINIONEGO STUDENTA POLSKIEGO



W trakcie pobytu we wschodnich regionach Turcji zaginął bez śladu student czwartego roku historii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, 24-letni Rafał Jędraszyk. Po raz ostatni telefonował do swych rodziców z miasta Wan pod koniec maja lub na początku czerwca 2002 r. Od tego czasu nie dotarła od Niego żadna wiadomość.
W związku z tym 16 sierpnia b.r. z Warszawy udała się do Turcji mała grupa ludzi, których celem było poszukiwanie śladów Rafała Jędraszyka. W wyprawie tej wzięła udział jego matka, Krystyna Jędraszyk, kilku bliskich przyjaciół jej syna, korespondenci telewizji polskiej oraz tłumacz.
Mniej więcej dwa lata przed swym ostatnim wyjazdem do Turcji Rafał Jędraszyk był już w owym kraju, a także w Armenii. Przybył wówczas do Muzeum Dawnych Rękopisów (Matenadaran) imienia Mesropa Masztoca w Erywaniu i wręczył mi list polecający od mego dawnego kolegi, obecnie profesora armenistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, Andrzeja Pisowicza. Jędraszyk powiedział mi o swoim pobycie w miecie Wan a także o samotnym wejściu na liczący 4434 m. wysokości szczyt Sipan [wznoszący się na północ od jeziora Wan - objaśnienie tłumacza]. Bywał w miejscach, w których dochodziło do walk między armią turecką a partyzantami kurdyjskimi. Interesował się stosunkami ormiańsko-tureckimi a także problemem Karabachu. Umiał trochę po turecku. Chciał zwiedzić leżącą na terenie Armenii wie zamieszkaną przez jezydów. Z listu A. Pisowicza dowiedziałem się, że Rafał Jędraszyk był rzeczywiście w owej wsi i wykonał tam kilka zdjęć.
Również od A. Pisowicza dowiedziałem się, że R. Jędraszyk chciał w 2002 r. nakręcić film o stosunkach ormiańsko-turecko-azerbejdżańskich. Miał zamiar nagrywać i filmować wywiady przeprowadzane z różnymi osobami na owe tematy. Poprosił A. Pisowicza o list polecający do kogo w Karabachu. A. Pisowicz dał mu taki list zaadresowany do pani Sirun Baghdasarian, nauczycielki, u której w Stepanakercie (stolicy Karabachu) w sierpniu 2001 r. A. Pisowicz uczył się ormiańskiego dialektu Karabachu (a propos, wiele lat temu A. Pisowicz obronił w Krakowie pracę doktorską poświęconą gwarze wsi Parpi w rejonie asztarackim).
Z listu od A. Pisowicza dowiedziałem się ponadto, że w trakcie podróży z 2002 r. Rafał postarał się o w Turcji o wizę azerbejdżańską. Nie mógł tego zrobić w Polsce, ponieważ w kraju tym nie ma ambasady Azerbejdżanu. Nie jest natomiast jasne, jaką drogą zamierzał on dotrzeć do Azerbejdżanu. Zaginięcie polskiego studenta w Turcji spotkało się z szerokim zainteresowaniem w Polsce. Pisały o tej sprawie polskie gazety, poruszały ją także telewizja i radio. Rodzice Jędraszyka zwrócili się do tureckich ministerstw: spraw zagranicznych oraz spraw wewnętrznych. Otrzymali odpowiedź potwierdzającą wjazd Rafała do Turcji wraz z informacją, iż nie opuścił on tego kraju. Nie mogąc znieść bólu z powodu zaginięcia syna ojciec Rafała zmarł wiosną b.r.
Z grupą studentów, którzy zamierzali wyruszyć do Turcji na poszukiwanie Rafała, miał także wyjechać krakowski ksiądz ormiańskiego pochodzenia, Tadeusz Zaleski (jego matka nosiła panieńskie nazwisko Bohosiewicz, co odpowiada ormiańskiemu nazwisku Poghosjan). Ambasada Turcji w Warszawie odmówiła jednak udzielenia wizy ks. T. Zaleskiemu, ponieważ wiosną 2004 r. doprowadził on do postawienia w Krakowie ormiańskiego kamienia krzyżowego (chaczkaru), na którym umieszczono napis upamiętniający ludobójstwo popełnione na Ormianach w Turcji (w czasie pierwszej wojny światowej - przypis tłumacza). Ponadto ks. Tadeusz Zaleski w jednym z kwietniowych numerów ukazującego się w Krakowie "Tygodnika Powszechnego" opublikował artykuł przypominający Wielką Tragedię, jakiej doznali Ormianie w Turcji. Z okazji przypadającej na 2001 rok 1700-letniej rocznicy ogłoszenia chrześcijaństwa religią państwową Armenii ks. Tadeusz Zaleski wydał drukiem jako publikację Ormiańskiego Towarzystwa Kulturalnego obszerny słownik biograficzny ormiańskich duchownych, którzy działali w Polsce.
Jak widać, pretendująca do stania się państwem członkowskim Unii Europejskiej Turcja nie tylko nie chroni życia przybywającym do tego kraju Europejczykom, ale ponadto z uporem usiłuje zmusić do milczenia tych Europejczyków, którzy potępiają akty barbarzyństwa, do jakich dochodziło na terenie Imperium Osmańskiego.
O rezultatach, jakie osiągnęła w Turcji wyprawa mająca na celu odnalezienie zaginionego polskiego studenta Rafała Jędraszyka, postaramy się poinformować w następnych komunikatach.



Doktor nauk historycznych Wartan Grigorian
[przetłumaczył: Andrzej Pisowicz]




©Copyright by Krystyna Jędraszyk
PoweredBY KeBo_Design